Potrzebowałem ponad 20 lat doświadczenia w roli sportowca, trenera przygotowania motorycznego i mentalnego, by dojść do bardzo prostych technik doskonalenia moich podopiecznych. Ogromną rolę w procesie mojej edukacji, odegrał mój mentor – śp. dr Jerzy Wielkoszyński. Zawdzięczam mu umiejętność dociekliwości, analizy oraz przede wszystkim zadawania odpowiednich pytań, i determinację w odnajdywaniu odpowiedzi.

Pragnę podzielić się z wami moim odkryciem, ponieważ uważam, że ta wiedza powinna być ogólnodostępna. Głęboko wierzę, że pomoże wielu sportowcom odnaleźć ukryte możliwości, a następnie wspiąć się na ich wyżyny. Czytając ten tekst, postaraj się poczuć co kryje się za słowami. Mają one niesamowitą moc, ale dopiero wtedy, gdy są napędzane uczuciem czy emocjami, które się za nimi kryją.

Obsesja doskonalenia. Lepiej, lepiej, jeszcze lepiej!

Umiejętności techniczne z piłką mogą wzrastać jedynie, poprzez trening i ilość kontaktów z nią. Nie ma drogi na skróty. Jeżeli myślisz, że staniesz się wybitny trenując tylko w klubie, to powinieneś udać się do „specjalisty”. Wybitność nigdy nie była i nie będzie w promocji. Na świetność trzeba sobie zapracować. Gra jest warta świeczki, bo mówimy tutaj, o marzeniach grania ramię w ramię z najlepszymi piłkarzami na świecie. Jeżeli chcesz stać się doskonały, a nie tylko przeciętny to musisz przebywać z piłką co najmniej 4 godziny dziennie. To absolutne minimum, by konkurować z najlepszymi. Nie wystarczy, że po prostu pojawisz się na treningu. Musisz za każdym dotknięciem piłki, starać się to robić lepiej, lepiej i jeszcze raz lepiej.

Większość zawodników wychodzi na trening, coś tam porobi i wraca do domu. Z takim podejściem nic nie osiągniesz, nawet jak będziesz trenował 10 godzin dziennie. Niezbędna jest silna wola stawania się lepszym. Autoanaliza ruchu, doskonalenie umiejętności, w każdej sekundzie treningu – to konieczność. Gdy podbijasz piłkę, podajesz, strzelasz, dryblujesz to postaraj się zrozumieć, jak wykonywać dany ruch perfekcyjnie (technicznie, z czuciem i dokładnością). Lepiej, lepiej, i jeszcze lepiej… Z każdym kontaktem staraj się mieć coraz większą kontrolę i jeszcze większą, i jeszcze większą… I tak bez końca. Obsesja doskonałości jest kluczem do wybitnej kontroli nad piłką. Gdy podajesz, oddajesz strzał, za każdy razem chciej to zrobić doskonalej, a nie po prostu podawaj, czy strzelaj. Lepiej, lepiej, lepiej! i tak w kółko. Zobaczysz, jak niesamowicie szybko poprawi się Twoja gra, dzięki obsesyjnemu doskonaleniu się.

Złam granice prędkości. Szybko, szybciej, jeszcze szybciej!

Umiejętności piłkarskie.
Największą różnice jaką dostrzeżesz między zawodnikami ekstraklasy, a np. bundesligi to szybkość. Zawodnicy na zachodzie szybciej reagują, poruszają się, podają i dryblują. Wszystko jest, po prostu dużo szybsze, niż w naszym kraju. Małej wiary trenerzy, rodzice i zawodnicy przypisują owe umiejętności „talentowi”. Zapominają oni o tym, że to nie talent, a wielogodzinne treningi tworzą mistrzów. Zawrotna siła podań i klejenie piłki, dryblowanie z niebywałą szybkością, nie jest możliwe bez treningu, na bardzo wysokich obrotach.

Każdy piłkarz, z którym rozpoczynamy współprace, przechodzi m.in. przez testy piłkarskie. Jednym z takich testów jest drybling między pachołkami w różnych konfiguracjach. Standardem jest, że każdy piłkarz wykonuje te ćwiczenia w wygodnej dla siebie szybkości. Jedni zawodnicy dryblują szybciej, a inni wolniej. Wspólną cechą wszystkich piłkarzy jest dryblowanie na od 40 do 80% ich maksymalnej szybkości. Nigdy nie spotkałem zawodnika, który pokonywałby przeszkody starając się być coraz szybszym. Każdy bez wyjątku, po prostu wykonywał ćwiczenie na swojej ulubionej prędkości i nic ponadto.

Kluczem do stawania się lepszym jest wykonywanie ćwiczeń coraz szybciej. Piłkarz musi podchodzić do każdego zadania z wolą wykonania ćwiczenia szybko, szybciej i jeszcze szybciej, przy maksymalnej kontroli piłki, rzecz jasna. Warto znaleźć wzór szybkości w poruszaniu się i dryblingu, bo dobrze wiedzieć, od kogo chcemy stać się lepsi. Leo Messi, wydaje się być ideałem, w tym przypadku. To ile kroków i kontaktów z piłką potrafi wykonać, na krótkim odcinku jest godne podziwu. Gdy mamy już swego rodzaju idola, najwyższy czas wziąć się do pracy, by stać się szybszym od niego. Pragnienie stawania się najlepszym na świecie jest niezbędne, bo tylko na takim fundamencie, będziemy mieli siłę do ciągłego obsesyjnego doskonalenia. Szybko, szybciej i jeszcze szybciej! I tak bez końca, aż osiągniemy najwyższy, światowy poziom. To jedyna droga do świetności.

Trening szybkości.
Ludzki umysł i ciało są zdolne do niesamowitych rzeczy. Najlepszym przykładem są najważniejsze imprezy sportowe, takie jak Igrzyska Olimpijskie. Zawodnicy, których  mobilizuje napięta atmosfera, pobijają rekordy życiowe, czy światowe. Publiczność, setki fotoreporterów i potężna adrenalina powodują, że sportowcy wznoszą się ponad swoje dotychczasowe możliwości.

Aby rozwijać szybkość efektywnie, niezbędna jest wewnętrzna silna wola bycia szybszym, podchodzenie do każdego sprintu, czy dynamicznego powtórzenia na siłowni, z koncentracją i zaangażowaniem na absolutne 100%. Większość zawodników na komendę: – Zrób to maksymalnie szybko, po prostu wykonuje ćwiczenie szybko – przeważnie od 90 do 98% swoich możliwości. Nie dają z siebie maksa, nie są odpowiednio skoncentrowani, nie trenują z pozycji serca, nie rozumieją o co walczą. Dobry trener jest w stanie dostrzec ten niuans w podejściu do ćwiczeń. Gdy zawodnik nie wkłada całego serca w ćwiczenie, rolą trenera jest natychmiastowa reakcja, zmotywowanie. Komendy Szybciej! Włóż w to serce! Z sercem! powinny być powtarzane na każdym treningu, aż do skutku. Celem jest wykrzesanie dodatkowych kilku procent mocy, wydobycie energii, którą organizm aktywuje, dopiero w sytuacjach zagrożenia życia.

Istnieje coś znacznie większego, niż koncentracja na treningu. To niewidzialna moc, płynąca prosto z serca – wiara w sukces i silna wola zwycięstwa. Niemożliwa do zmierzenia, trudna do dostrzeżenia. My ludzie, mamy w sobie więcej pokładów energii, niż może się wielu osobom wydawać. Arcytrudne jest aktywowanie jej świadomie, na zawołanie. Bez błysku fleszy fotoreporterów, bez pokaźnej widowni, bez goniącego nas lwa wydaje się to niemożliwe. Ta umiejętność jest zarezerwowana dla zawodników pożądających stania się szybszym, jak tonący oddechu. Mowa o oszukaniu matki natury i wyzwoleniu w sobie potężnych pokładów energii, napędzanych adrenaliną i testosteronem. Cała umiejętność polega na tym, by biec tak szybko jakby gonił Cię lew. Podnosić gryf jakbyś ratował życie najbliższej Ci osobie. Trenował tak, byś za wszelką cenę stał się szybszy. Tylko z pozycji serca napędzaną obsesją doskonałości, można bardzo efektywnie rozwijać szybkość.

12059649_789815894460806_853795729_o

Luz” sekretem najlepszych zawodników.

– Ale on ma talent! Kurczę… z jaką lekkością on to robi! Jakby w ogóle siły nie wkładał… Nie raz widziałeś wybitnie utalentowanych zawodników. Dwie cechy, które ich charakteryzują to pewność siebie oraz „luz”, który ludzie postrzegają za talent, a nie umiejętność bycia „luźnym”. Wielkim minusem pracusiów bez talentu jest fakt, że starają się za bardzo! Objawia się to, zbyt dużym napięciem mięśni. Tacy zawodnicy są postrzegani za „drewnianych harpaganów” bez techniki czy talentu. Nic bardziej mylnego. Pracusie czy drewniani zawodnicy, po prostu za bardzo się spinają, a „talenty” są luźne!!! Wystarczy nawet największemu kołkowi powiedzieć 100 razy:Chłopie! Nie spinaj się tak. Luźniej! Rozluźnij ramiona, delikatniej traktuj piłkę. Efekt murowany! Od razu zauważysz różnice. Będzie wyglądało to pewniej, swobodniej. Po prostu lepiej! Nawet laik to dostrzeże.

Luz” jest sekretem talentu. Każdy trener powinien setki razy powtarzać zawodnikom: – luźniej, gdy prowadzą piłkę, oddają strzały, podają, dryblują, przy sprincie do piłki, a nawet podczas zwykłego przemieszczania się po boisku. Luźno, luźniej, jeszcze luźniej! I żebyśmy się dobrze zrozumieli – luźno, to nie znaczy byle jak! Chodzi o kontrolowany luz. To szczyt, ludzkiej świadomości nad ciałem. Biec, oddawać strzały, podawać, przyjmować, dryblować – luźno, z pełną koncentracją, zaangażowaniem i kontrolą ruchu. I wierzcie mi, że nie wystarczy powiedzieć tego raz zawodnikowi, trzeba to powtarzać dziesiątki razy na każdym treningu, dopóki podopieczny nie będzie wyglądał jak najlepsi zawodnicy z Premier League.

Dzięki opanowaniu umiejętności bycia „luźnym”, zawodnik będzie wyglądał na utalentowanego zawodnika, który z lekkością i łatwością porusza się zarówno z piłką, jak i bez niej. Dodatkowo, zawodnik stanie się bardziej wytrzymały, bo nie ma większego hamulca, niż zbytnio napięte mięśnie podczas wykonywanych ruchów. Ostatnia i najważniejsza rzeczy, to szybkość. Zbytnie napięcie mięśniowe zabija tę cechę. Dzięki kontrolowaniu „luzu”, piłkarz staje się z sekundy, na sekundę szybszy. Znajdź swój ideał i trenuj tak długo, aż Twoja lekkość w poruszaniu się będzie wyglądała jak np. u Neymara. Aby, mieć przy okazji „luzu” tak ogromną kontrolę nad piłką jak on – trenuj, trenuj i jeszcze raz trenuj! To, jakie efekty dostrzeżesz już na pierwszym treningu, przejdzie najśmielsze oczekiwania każdego rodzica, trenera i zawodnika.

Trzy Obsesje doskonałości. Szybciej! Luźniej! Lepiej!

Każdy trener, powinien inspirować zawodników do sięgania po najwyższe cele sportowe. Stale motywować oraz wyciskać z zawodników więcej, więcej, i więcej na każdym treningu. Wydobywać z podopiecznych tyle, ile sami nie byliby w stanie zrobić. Z każdym treningiem stawiać poprzeczkę coraz wyżej, wymagać w każdej sekundzie pełnego zaangażowania i koncentracji. Przypominać zawodnikom o tym, by starali się wykonywać zadania, ćwiczenia i ruchy coraz szybciej, luźniej i doskonalej! Łącząc te trzy elementy z obsesyjną wolą bycia doskonałym, Twoje treningi staną się niezwykle efektywne.

Fragment książki FTC: Profesjonalne przygotowanie motoryczne i mentalne piłkarzy.
Premiera książki FTC: 09.06.2016r.

Książka do nabycia tylko na oficjalnej stronie FTC: http://www.ftc.com.pl/profesjonalne-premiera,1,27

Fragment książki FTC - Przygotowanie motoryczne i mentalny piłkarzy Blog

Fragment książki FTC – Przygotowanie motoryczne i mentalny piłkarzy Blog

O autorze

Dawid Piątkowski

Twórca Football Training Center. Ekspert przygotowania motorycznego oraz trener mentalny sportowców. Autor książek Obsesja doskonałości oraz Niemożliwe. Jako trener współpracuje z Olimpijczykami, reprezentantami Polski, zawodnikami Ekstraklasy w piłce nożnej, Plus Ligi w piłce siatkowej, piłce ręcznej, hokeja na lodzie oraz tenisistami klasy światowej biorących udział w turniejach wielkiego szlema jak Roland Garros czy Wimbledon oraz rozgrywkach ATP World Tour. Wychowanek śp. dr. Jerzego Wielkoszyńskiego. Pod okiem Doktora, rozwijał się u boku trenerów kadry narodowej w piłce nożnej oraz wybitnych Polskich piłkarzy jak Andrzej Niedzielan czy Kuba Błaszczykowski.