Ponad dziewięćdziesiąt pięć procent polskich klubów jest amatorskich. Najgorsze jest to, że wszystkim wydaje się, że trenują prawidłowo. Trenerzy myślą, że trzy, góra cztery treningi tygodniowo w trakcie sezonu to dawka wystarczająca. Przecież wszędzie tak trenują, prawda? Okres rozwoju juniora to najważniejszy czas na rozwijanie umiejętności tak piłkarskich, jak i fizycznych. Najważniejszy! Zawodnicy, którzy nie przepracują właściwie tego okresu, zapłacą frycowe w postaci braku przygotowania do piłki seniorskiej, czyli początku końca kariery piłkarskiej.

Co najmniej 95% juniorów jest bardzo słaba fizycznie.

Obecny model treningowy klubów nie przewiduje treningów sprawnościowych, bo przecież za chwilę jest weekend i mecz! Koncentrowanie całej uwagi na zwycięstwie w najbliższym meczu przysłania trenerom najważniejszą rzecz, jaką jest indywidualny rozwój zawodników. Zapominają, że trzeba ich edukować i szkolić, a nie wygrywać na siłę kolejny mecz. Fajne jest wygrywanie, ale nie kosztem przygotowania motorycznego i piłkarskiego zawodników, bo odbije się to czkawką w przyszłości.

Pamiętam, jak mój przyjaciel tenisista, mimo czterech godzin dziennie treningu (dwóch tenisa i dwóch motoryki), wychodził z kolegami na dwór i całymi dniami grał w piłkę, w ganianego, wspinałem się po drzewach. Gdyby policzyć, ile godzin spędzał aktywnie, śmiało mógłbym powiedzieć, że z sześć lub siedem, a w wakacje potrafił od rana do nocy biegać po dworze. Kiedyś, gdy nie było jeszcze internetu, młodzież całe dnie spędzała poza domem. Dziś jest odwrotnie. Mimo dobrych warunków, bo co kilka kilometrów widać nowe place zabaw, „orliki”, boiska do koszykówki – wieje od nich pustkami. Kiedyś byłoby to nie do pomyślenia. Mimo znacznego zwiększenia ilości i poprawienia jakości boisk oraz placów zabaw, jak na ironię – jest mniej chętnych, by z nich skorzystać. Niewiarygodne, ale prawdziwe.

_DSC7459

Kiedyś młodzież miała treningi przygotowania motorycznego na trzepakach, drzewach i placach zabaw, na których spędzała całe dnie.

Dziś, niestety, musimy mieć od tego ekspertów. Do tego, co kiedyś dzieci robiły w sposób naturalny. mamy obecnie superprzyrządy, kolorowe piłki, gumy, ekspandery i inne kuszące akcesoria do treningu. Firmy produkujące sprzęt sportowy i rehabilitacyjny prześcigają się w wymyślaniu coraz to nowych pomocy. Trening stabilizacji wykonuje się na wszelkiego rodzaju piłkach, jumperach i innych profesjonalnie nazywających się, nowoczesnych urządzeniach i komputerach. Kiedyś trening stabilizacji wykonywało się na trzepaku. Nie tak dawno zapytałem jednego z młodych adeptów piłkarskiego fachu, czy wie, co to jest trzepak. Oczywiście nie wiedział. Tak samo jest z treningiem siłowym.

Najnowszy trend na świecie to bardzo atrakcyjne przyrządy z oporem pneumatycznym, które syczą, dzwonią i grają, a przed oczami mrugają kolorowymi ekranami. Za moich czasów taki trening wykonywało się na drzewach, murach i dachach. Po szkole wychodziło się na podwórko i zabijało czas różnymi zabawami, w których wykorzystywało się wszystko, co wpadło w ręce. Trenowało się w sposób naturalny, rozwijając wszystkie partie mięśniowe, pomijając już fakt, że w szkole były lekcje prawdziwego wuefu. Na lekcji wychowania fizycznego był czas na gimnastykę, na koszykówkę, siatkówkę. Każdy musiał umieć stać na rękach, przeskoczyć przez kozła, wspiąć się po linie pod sufit. Dzisiaj mamy specjalne ćwiczenia na partie mięśni brzucha, grzbietu, przywodziciele i inne, o których człowiek nie chce słyszeć lub nawet nie wie, że istnieją. Każdą partię możemy wzmacniać z osobna.

Dziś na lekcjach wychowania fizycznego organizujemy treningi w akademiach piłkarskich, zapominając o tym, co jest najważniejsze w rozwoju młodego organizmu. Zabiera się dzieciom radość lekcji wuefu. Dzisiejsza młodzież nie potrafi wykonać prawidłowego przewrotu w przód, nie wspominając już o staniu czy chodzeniu na rękach. Zamiast ćwiczeń ogólnorozwojowych, zabiera się dzieci na trening piłkarski, bo tak jest wygodniej. Nauczyciel nie musi zostawać w szkole po godzinach, aby po lekcjach przeprowadzić trening, a lekcje wykorzystać na prawidłowy rozwój fizyczny młodych organizmów. Tak jest dla wszystkich wygodnie. Dla nauczyciela, bo będzie wcześniej w domu, dla rodziców, bo dziecko będzie miało więcej czasu wolnego, a ten zazwyczaj spędza przez komputerem.

Każdego dnia dostajemy maile z całej Polski z zapytaniem „Ile powinno się trenować?”. Precyzyjna odpowiedź na to pytanie nie jest prosta, bo zależy od wielu czynników.

_DSC7548

Ile powinien trenować junior?

Juniorzy, którzy traktują futbol poważnie, powinni przebywać z piłką minimum trzy – cztery godziny dziennie. I jest to, podkreślam, minimum, żeby myśleć o rywalizacji z najlepszymi piłkarzami na świecie.  Jeżeli chodzi o przygotowanie motoryczne, absolutnym minimum są dwie godziny dziennie. Trenując mniej – jesteś po prostu amatorem i musisz to jakoś przeboleć. Zawodnicy, którzy mają większe braki fizyczne, powinni czasowo odwrócić kolejność treningów i poświęcić trzy – cztery  godziny dziennie na poprawę motoryki. Wielu trenerów się teraz pewni zmartwi A jak zawodnik będzie zmęczony na sobotę?! Prawda jest taka, że jak zrobi się zawodnikowi lżejsze treningi w czwartek i piątek, to powinien dojść do siebie i być w pełni sił na mecz. Młodzi ludzie niesamowicie szybko adaptują się do kilku treningów dziennie. Z początku mogą być bardziej zmęczeni niż zwykle, jednak bardzo szybko cztery – sześć godzin treningu dziennie staje się dla nich chlebem powszednim. Kiedyś młodzież trenowała nieświadomie całymi dniami za darmo na drzewach, dziś robi się to profesjonalnie z trenerem.

Ile powinien trenować senior?

Ilość spędzonych godzin na boisku i w siłowni powinna być ściśle dopasowana do umiejętności motorycznych, piłkarskich oraz celu, jaki zawodnik sobie wyznaczy. Inaczej się trenuje, gdy celem zawodnika jest zapisanie się na kartach historii światowego futbolu jako jeden z najwybitniejszych piłkarzy wszechczasów, a inaczej w przypadku, gdy szczytem marzeń jest polska ekstraklasa. Jeszcze inaczej, gdy mecz w sobotę jest najważniejszy. Koncentrowanie się na najbliższym meczu jest krótkowzroczne. Dobrze, że zawodnik będzie każdego dnia wypoczęty, ale bez mocnego treningu nie zrobi progresu. Jeżeli kogoś satysfakcjonuje ekstraklasa, niech nic nie robi. Natomiast jeżeli chce walczyć ramię w ramię z najlepszymi piłkarzami na świecie – musi trenować więcej i ciężej niż kiedykolwiek. Profesjonalizm znajduje się opiero w przedziale między czterema a sześcioma godzinami zajęć dziennie. Więcej godzin treningowych to już bardzo indywidualna sprawa, której nie polecamy, bo łatwo można przesadzić.

Przykładowe plany dnia

Juniorzy PRO – 5 godzin treningu

6.00: lekkie śniadanie
6.30 – 7.30:    technika z piłką
7.45: drugie śniadanie
8.00 – 14.00: szkoła
14.30: obiad
15.30 – 16.00  mocna rozgrzewka lub technika z piłką
16.00 – 17.30  trening w klubie
17.45: delikatna kolacja
18.00 – 20.00: trening siły/szybkości/wytrzymałości lub technika z piłką
20.30: kolacja
20.45 – 22.30:  czas wolny/nauka
22.30 – 5.30: sen

Zawodnicy PRO – 6 godzin treningu

6.00: lekkie śniadanie
7.00 – 8.00: technika z piłką
8.30: drugie śniadanie
9.00 – 11.00: trening siły/szybkości/wytrzymałości
11.30: lunch
14.30: obiad
16.00 – 18.00: trening w klubie
18.00 – 19.00: trening z piłką, rzuty wole, karne, zabawy z piłką
19.00 – 19.30: rozciąganie/masaż
20.00: kolacja
23.00: sen

Zawodnicy PRO – 7 godzin treningu

6.00:  lekkie śniadanie
6.30 – 8.00: technika z piłką
8.30: drugie śniadanie
9.00 – 11.00: trening siły/szybkości/wytrzymałości
11.30: lunch
13.45: obiad
16.00 – 18.00: trening w klubie
18.00 – 19.00: rzuty wole, karne, zabawy z piłką
19.00 – 19.30: rozciąganie/masaż
20.00: kolacja
23.00 sen

*Po każdej jednostce treningowej minimum 15 minut rozciągania.
*Ilość i czas treningów jest uzależniony od formy fizycznej zawodnika. Niezbędna jest wizyta u trenera przygotowania motorycznego, by ocenić, czy zawodnik jest gotowy na 4 czy 7 godzin treningu dziennie. Nie zalecamy tworzenia planu na własną rękę.

Fragment książki: Profesjonalne przygotowanie motoryczne i mentalny piłkarzy.
Premiera książki FTC: 06.2016r.
Kup książkę w sklepie FTC: www.ftc.com.pl/profesjonalne-premiera,1,27

Fragment książki FTC - Przygotowanie motoryczne i mentalny piłkarzy Blog

O autorze

Dawid Piątkowski

Twórca Football Training Center. Ekspert przygotowania motorycznego oraz trener mentalny sportowców. Autor książek Obsesja doskonałości oraz Niemożliwe. Jako trener współpracuje z Olimpijczykami, reprezentantami Polski, zawodnikami Ekstraklasy w piłce nożnej, Plus Ligi w piłce siatkowej, piłce ręcznej, hokeja na lodzie oraz tenisistami klasy światowej biorących udział w turniejach wielkiego szlema jak Roland Garros czy Wimbledon oraz rozgrywkach ATP World Tour. Wychowanek śp. dr. Jerzego Wielkoszyńskiego. Pod okiem Doktora, rozwijał się u boku trenerów kadry narodowej w piłce nożnej oraz wybitnych Polskich piłkarzy jak Andrzej Niedzielan czy Kuba Błaszczykowski.