Analizując własne doświadczenia, które opierają się na treningach mentalnych i motorycznych, a także organizacji obozów piłkarski wysuwa nam się przed szereg pewna refleksja. Zaczęliśmy się zastanawiać jakim mianem można określić zawodników przyjeżdżających na treningi do FTC. Szaleńcy? Wojownicy? Spartanie? Gladiatorzy? Desperaci? Pasjonaci?  Patrząc przez pryzmat osiągnięć sportowych wśród zawodników możemy wyróżnić medalistów Mistrzostw Polski Juniorów, Reprezentantów Polski, Reprezentantów Województw, a także zawodników, którzy do tej pory nie osiągnęli nic i nawet nie zbliżyli się do poziomu tych pierwszych. Jak to jest jednak możliwe, że spotykają się codziennie w tym samym miejscu?


Świadomie z dodatkowych treningów motorycznych czy indywidualnych z piłką korzystają zawodnicy, którzy albo są na bardzo wysokim poziomie i wiedzą, że bez dodatkowej pracy nie przejdą na pełen profesjonalizm albo desperaci, którzy w imię sukcesu i pragnienia stania się kimś wyjątkowym są w stanie przerzucić cały świat do góry nogami mimo braku takich predyspozycji. Ci pierwsi powinni brać przykład z tych drugich. Wtedy dopiero mają szansę zapisać się w kartach historii futbolu.


Najbardziej niebezpieczne są osoby, które nie mają nic do stracenia. Nie kalkulują, nie analizują. Rzucają się w wir pracy bez względu na okoliczności, pogodę, bóle mięśniowe, głód czy cokolwiek innego. W większości przypadków jesteśmy świadkami, w którym to właśnie słabsi zawodnicy robią potężny progres. Postęp jest tak mocno wyrazisty, że najcześciej zaślepia blask zawodnika, który teoretycznie jest lepszy lecz nie ma tego wewnętrznego pragnienia pokonania wszelkich granic swoich możliwości. Jest to moment, w którym zawodnicy popadając w konsternację muszą podjąć decyzję. Wybór pomiędzy tym, by jednak nabrać pokory i zacząć ciężko pracować nie słuchać przy tym opinii przeciętniaków lub odpuścić.


Zawodnicy teoretycznie najsłabsi pod każdym względem jak się okazuje są najbardziej charakterni. Nie przychodzą tylko na trening ciężko pracować. Dają z siebie znacznie więcej, ponad normę i granicę. Rozumieją to, że walczą o życie swoich marzeń. Dopóki Ci zdolniejsi mający większe predyspozycję tego nie zrozumieją zawsze będą na tym samym poziomie, nie rozwiną się, staną w miejscu i znacząco się cofną.

Konfrontujemy się bardzo często z niezrozumiałym, dla nas podejściem. Zawodnicy przyjeżdzają do nas z różnych klubów. Zaczynając od ekstraklasy, a kończąc na A- klasie. Oczywiście ani w jednym ani w drugim przypadku nie ma mowy o przygotowaniu motorycznym zawodników. Najczęściej trenerzy, ze słabszych klubów wręcz zachęcają zawodników do przyjazdu. Chcą by się rozwinęli, a nawet przyjeżdżają razem z nimi. W drugim przypadku jest zupełnie odwrotnie. Prawdziwą „truskawką na torcie” okazał się tekst jednego z trenerów młodzieży nazywając przygotowanie motoryczne 20 minutowymi zajęciami TABATY, z którymi równie dobrze on by sobie poradził. Są to ciężkie momenty w naszej pracy, które umacniają nas w przekonaniu, że polska piłka nożna jest w dramatycznym stanie. Wierzymy jednak głęboko, że solidną pracą u podstaw, konstruktywnymi rozmowami i efektami w rozwoju umiejętności zawodników zmienimy to.

O autorze

Roland Kowalczyk

Football & High Performance Trainer. Trener piłki nożnej UEFA A, Trener Personalny oraz Magister Wychowania Fizycznego. Reprezentant Polski U15/U16. Swój warsztat trenerski doskonalił w takich klubach jak: SKS Gwarek Zabrze, Juventus Academy Piekary Śląskie, a także pod okiem selekcjonera reprezentacji polski Adama Nawałki. Certyfikowany Trener FTC High Performance Trainer w 2016r.